• Opis
  • 75.
Eugeniusz Eibisch
1896 Lublin - 1987 Warszawa
Portret kobiety w czerwieni

olej, płótno, 92 × 65 cm
sygn. l.d.: Ebiche

„Interesują mnie tylko te obrazy, w których artysta stwarza lub stara się stworzyć własny świat. W zamkniętych, określonych granicach powstaje niezależne, odrębne życie, które działa i zachwyca swym pięknem. Świat, by istniał, by nie był chaosem, musi posiadać prawa, które nim rządzą. (…) Prawa plastyczne (…) stworzone przez artystę, czy są one już znane, czy rewelacyjnie odkrywcze – muszą dotrzeć do widza, by on mógł żyć życiem tego świata. Inaczej dzieło stwarza doznanie, a nie przeżycie” ( Eugeniusz Eibisch, [w:] Współcześni malarze polscy, [red.] Stefan Samborski, Warszawa 1957
„Sztuka stanowiła sens jego [Eibischa] istnienia: Nie ma przepisu na to, by osiągnąć płótno, które przestaje być płótnem, zaczyna być światem, staje się światem tak pełnym, tak logicznie, konsekwentnie przeprowadzonym i tak silnie wyrażonym, że zaczyna żyć. Wtedy to już jest twór osobny, płótna już nie potrzeba, można je wyjąć, wyrzucić. [...] to jest jedyna droga, która mnie interesuje, być magiem, który stwarza taki świat…”
Z rozmowy Joanny i Andrzeja Skoczylasów z Eugeniuszem Eibischem: Magia tworzenia świata, [w:] „Sztuka”, 1977, nr 1, s. 16
„Jest rzeczą jasną: artysta tego typu i tej moralności co Eibisch w twórczej transpozycji motywu dojść może do progu abstrakcji, ale go nie przekracza – po prostu dlatego, że takie jest jego miejsce i wola w aktualnym sporze ‚o istnienie świata’. W dziele twórczej transpozycji, której celem jest poznanie świata poprzez ekspresję własnej myśli artysty, posługuje się on wszystkimi środkami, jakie w swej dyspozycji posiada sztuka malarska. Zrozumiałem, że proces abstrahowania w stosunku do rzeczywistości naturalnej – tak istotny, by nie rzec: decydujący dla kompozycji malarskiej – w malarstwie Eibischa dokonuje się w samym wyborze motywu, bardziej nawet niż w jego późniejszym zaaranżowaniu. W dalszym ciągu rozmowy, gdy rozpatrywane były poszczególne przęsła budowy obrazu, uwydatniła się raz jeszcze niesłuszność – wręcz absurdalność! – terminu ‚koloryzm’, którym nagminnie częstuje się sztukę Eibischa. W ogóle te etykiety... Do szczególnie cennych efektów bliższego obcowania z obrazami Eibischa zaliczam osobiście gwałtowną chęć powrotu do podstawowych, klasycznych definicji malarstwa, definicji nieskażonych cząstkowymi, umniejszającymi doktrynami, lecz traktujących tę szlachetną, najgłębiej ludzką sztukę w sposób integralny, jako jedność (….)”
Juliusz Stażyński (o malarstwie Eugeniusz Eibischa), [w:] Eugeniusz Eibisch, Obrazy olejne, rysunki [katalog wystawy]. Muzeum Narodowe Warszawa 1967, s. 13.




* Do obiektu zostanie doliczona opłata wynikającą z tzw. droit de suite, tj. prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymywania wynagrodzenia z tytułu dokonanych zawodowo odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy dzieł. Opłata będzie obliczana gdy równowartość kwoty wylicytowanej przekroczy 1000 zł. Do 500 000 zł wynosi 5% od kwoty wylicytowanej, a powyżej 500 000 wynosi 3% od kwoty wylicytowanej. W Polsce droit de suite reguluje art. 19-195 ustawy o prawach autorskich i pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. z późniejszymi zmianami, zgodnie z obowiązującą w Unii Europejskiej dyrektywą 2001/84/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 września 2001 r. w sprawie prawa autora do wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży oryginalnego egzemplarza dzieła sztuki.

Estymacja: 40 000 - 50 000 zł
Cena wywoławcza: 34 000 zł
Eugeniusz Eibisch
1896 Lublin - 1987 Warszawa
Studia artystyczne odbył w latach 1912-20 w krakowskiej ASP, a następnie przebywał w Paryżu, gdzie związał się z kręgiem artystów École de Paris. W 1929 uczestniczył w pokazie polskiej sztuki w Galerie Bonaparte w Paryżu, a w 1933 w Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Nowym Jorku. W 1939 artysta powrócił do Krakowa i podjął pracę pedagogiczną jako profesor ASP, a latach 1950-1969 w warszawskiej ASP. Otrzymał prestiżową nagrodę miasta Krakowa (1946) i Fundacji Solomona R. Guggenheima w Nowym Jorku (1960).