• Opis
  • Informacje o autorze
Kazimierz Sichulski
1879 Lwów - 1942 tamże
Kwiaty, 1921 r.

tempera, papier, 26 × 34,5 cm,
sygn. i dat. w p. g.: Sichul/921
na odwrocie napis: Sichulski 921/ temepra/Kwiaty/cena 30. 000 mp/ trzydzieści tysięcy

W swojej twórczości Sichulski poświęcał wiele uwagi kwiatom: raz były to wielkoformatowe studia roślin, kiedy indziej wykorzystywał zaczerpnięte z natury motywy w obrazach o tematyce huculskiej, przekształcając je w bliskie secesji ornamenty. Kwiaty stanowiły element kompozycyjny martwych natur, niekiedy pojawiały się jako drobny detal w karykaturze – wielokrotnie jednak były obecne. I tak, jak całokształt dorobku malarskiego Sichulskiego ukazuje przemiany na drodze artystycznego rozwoju, tak na przykładzie kwiatów można prześledzić przebieg ewolucji stylistycznej w twórczości artysty. Oferowana w katalogu Martwa natura z jabłkami i astrami stanowi etap przejściowy pomiędzy pełną subtelnego wdzięku, naznaczoną w duchu stylu secesji bogatą dekoracyjnością kreski, w której objawia się wpływ pobieranych nauk u Mehoffera i Wyspiańskiego, a ujawniającą się w późniejszym okresie dążnością do właściwego sobie uproszczenia form i ich silnej stylizacji oraz geometryzacji. W przedstawionej kompozycji bez trudu da się wychwycić rozwiązania formalne bliskie postimpresjonistycznej manierze Cezzane’a. Jednak jak słusznie zauważył Władysław Kozicki w monografii poświęconej artyście: „Nowe, rewolucyjne kierunki w sztuce nie pozostały bez wpływu na Sichulskiego. Nie przyjął wprawdzie nigdy konwencyj kubizmu i formizmu,zaznaczyły się one jednak w jego ówczesnem malarstwie w formie stylizacji geometrycznej, w postaci świadomego kubizowania.
W. Kozicki, Kazimierz Sichulski z 32 reprodukcjami, Warszawa 1928, s. 10
Coś z eliksiru dziwnego jest w tych powiększonych kwiatach i wydaje się, że Mefisto mógłby Faustowi dać taki wielki rzeczywisty kwiat do rąk, a samo to dotknięcie, samo patrzenie nań i wdychiwanie go, uczyniłoby starca młodzieńcem. Powiększony do tych rozmiarów co u Sichulskiego kwiat, jest zupełnie osobnym motywem malarskim – motywem, który odkryty właściwie dopiero czasy ostatnie, o tak odrębnej, swoistej ekspresyi, że trzeba go uznać za samodzielny rodzaj. Ale musza być tak jak u Sichulskiego traktowane: nie płasko, afiszowo – ale z uwzględnieniem wszystkich przejść koloru i z uwzględnieniem materyału, właściwości dotykowych wszystkich części kwiatu.
Marian Olszewski, Wystawa Sichulskiego, „Gazeta Wieczorna” 1911, nr 402

Lokalizacja: Galeria Sztuki Dawnej w Sopocie
Cena: 15 000 zł
Kazimierz Sichulski
1879 Lwów - 1942 tamże

W latach 1900-1908 kształcił się w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem J. Mehoffera, L. Wyczółkowskiego i S. Wyspiańskiego, a następnie, w 1902 i 1903 roku, w wiedeńskiej Kunsgewerbeschule u A. von Kelnera. Podczas pobytu w Paryżu uczęszczał do Académie Colarossi. Zimą 1904/1905 roku, wspólnie z F. Pautschem i W. Jareckim, po raz pierwszy wyjechał na Huculszczyznę. Wówczas narodziła się niezwykła fascynacja obrzędowością, obyczajem i strojami ludowymi. W 1907 r. zamieszkał we Lwowie. Był członkiem Towarzystwa Artystów Polskich Sztuka (od 1905) i wiedeńskiego Hagenbundu (od 1907 r.). W latach 1920-1930 wykładał w lwowskiej Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego, a w okresie 1930-1939 był profesorem krakowskiej ASP. Wielokrotnie wystawiał swoje prace w TPSP w Krakowie. Ponadto brał udział w wystawach w Monachium (1905 r.), Wenecji (lata: 1907, 1910, 1914, 1932), Rzymie (lata: 1911, 1934), Berlinie (lata: 1914, 1937), Paryżu (lata: 1923, 1930, 1931), Budapeszcie (1926 r.), Pittsburghu (1926 r.), Helsinkach i Sztokholmie (1927 r.). Był wszechstronnym artystą, projektował witraże, mozaiki, kilimy, wnętrza. Uprawiał malarstwo ścienne, grafikę, także książkową, rysował karykatury. Jego wczesne prace charakteryzują się secesyjną stylistyką o miękkim konturze, obiegającym płaskie plamy barwne. Sichulski był artystą o niesamowitej wrażliwości kolorystycznej, malował z niezwykłą subtelnością barwną. W późniejszych pracach artysta nadawał obrazom postimpresjonistyczną migotliwość i ograniczył rolę konturu.