• Opis
  • Informacje o autorze
  • 29.
Julian Fałat
1853 Tuligłowy - 1929 Bystra
Polesie, 1916 r.

akwarela, papier, 52 × 96 cm w świetle passe-partout
sygn. i dat. p. d.: Jfałat Polesie/1916
na odwrocie dedykacja: Obraz ten, JWP Julian Fałat ofiarował/bratu memu śp. Karolowi Lubomirskiemu/w 1916 Roku Pańskim, na pamiątkę wspólnych/wędrówek po dobrach naszych poleskich./ Kraków, 10.6.1932 r./Zofia Lubomirska
Pochodzenie:
Kolekcja rodziny Lubomirskich

Prezentowany obraz pochodzi z pobytów artysty w Nieświeżu gdzie wielokrotnie przebywał
na zaproszenie Radziwiłłów począwszy od 1886 roku. Jak wspominał w swoich pamiętnikach:
Po moich pierwszych sukcesach artystycznych postanowiłem wycofać się z tego wielkoświatowego życia i wróciłem do Nieświeża, aby gruntownie poznać ten już ukochany świat [?] Zapał do myślistwa i sztuki zyskał przewagę nad przyjemnościami życia w stolicy. Ze strony księżnej Radziwiłłowej i cesarza słyszałem uwagi, że zaniedbuję karierę i fortunę ? lecz na to nie było rady. Wolałem malować, polować i żyć w budanach leśnych, niż przebywać w salonach berlińskich milionerów. Dzisiaj, po kilkudziesięciu latach, dziękuję opatrzności, że miałem tyle siły woli, aby dać pierwszeństwo sztuce. Tymi latami studiów żyję bowiem do dziś dnia, przetrawiając i opracowując prawie wciąż na nowo niewyczerpane tematy - wrażenia
z ukochanej krainy.

(Julian Fałat, Pamiętniki, wyd. I, Warszawa 1935; wyd. II, Katowice 1987, s. 162)

To właśnie o owej fascynacji drzewami pisał już w 1926 roku Stefan Popowski: [?] gdy Fałat
opowiada po malarsku o drzewach, o lasach, o sosnach przede wszystkim, wtedy zdaje
się, że to cudne pejzaże z Pana Tadeusza ze słów zamieniają się w kształty, taka miłość i zachwyt idzie z jednych i drugich na widza. W obrazach jego żyje puszcza leśna w całym swoim wielorakim kształcie halizn i ostępów [?] Pnie ich złote i szare, liliowe i rdzwawe, to wdzięcznie łuskowate, to mchem porosłe, to gładkie, to znów ranami zaschłymi poryte, zdają się żyć
w całym swoim indywidulanym wyrazie, z taką miłością tkliwą pędzel Fałata wydobył na powierzchnię. Analogiczne przedstawienie przewróconej sosny znajdujemy w obrazach Fałata Nad Świtezią (w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie) oraz Las sosnowy (kolekcja
Muzeum Narodowe w Krakowie). To właśnie motyw sosny był przez wiele lat polem śmiałych
eksperymentów, zwłaszcza w malarstwie akwarelowym.

(A. Król, Julian Fałat, 2010, s. 29)

Estymacja: 75 000 - 90 000 zł
Cena wywoławcza: 58 000 zł
Julian Fałat
1853 Tuligłowy - 1929 Bystra

Czołowy reprezentant malarstwa pejzażowego i rodzajowego okresu Młodej Polski. W latach 1869–71 studiował w krakowskiej SSP, a następnie w akademii monachijskiej w pracowni A. Strähubera i G. Raaba. Odbył podróże artystyczne po Europie, a w 1885 r. wybrał się w podróż dookoła świata, odwiedzając miejsca takie jak: Marsylia, Cejlon, Singapur, Hong-Kong, Jokohama, San Francisco. Zaproszony w następnym roku przez cesarza Wilhelma II, poznanego podczas polowania u Radziwiłłów w Nieświeżu, do Berlina, spędził tam 10 lat malując sceny myśliwskie dla cesarza i dworu. W 1895 r. objął stanowisko dyrektora krakowskiej SSP i dokonał w niej gruntownej reformy programu nauczania. Od 1905 r. pełnił funkcję rektora uczelni. W latach 1919–21 mieszkał w Toruniu, gdzie założył Konfraternię Artystów. Swoje prace pokazywał regularnie od 1874 r. w krakowskim TPSP, gdzie w 1925 r. odbyła się retrospektywna prezentacja jego twórczości. Wystawiał w warszawskich salonach Krywulta i Garlińskiego. Indywidualne wystawy artysty odbyły się w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Lwowie i za granicą, m.in. w Paryżu, Chicago, wielokrotnie w Berlinie, Monachium, Wiedniu, Wenecji i Rzymie. Był odznaczany złotymi medalami na międzynarodowych ekspozycjach w Berlinie, Monachium i Dreźnie oraz Wstęgą Komandorii Orderu Polonia Restituta. Malował pejzaże z Litwy, Polesia, podgórza Beskidu Śląskiego, widoki starego Krakowa. Największą popularność przyniosły mu pejzaże zimowe, szczególnie te przedstawiające zakola rzeczne. Wirtuozeria, wrażliwość na kolor, umiejętność oddania najsubtelniejszych odmian barwy i światła pozwalają zaliczyć go do najwybitniejszych artystów polskich.