• Opis
  • Informacje o autorze
  • 28.
Alfons Karpiński
1875 Rozwadów - 1961 Kraków
Róże w wazonie, 1932 r.

olej, tektura, 60 × 59 cm
sygn. l. d.: a.karpiński
na odwrocie naklejka z 1932 roku z Salonu Dzieł Sztuki Kazimierza Wojciechowskiego w Krakowie z opisem pracy

* Do obiektu zostanie doliczona opłata wynikającą z tzw. droit de suite, tj. prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymywania wynagrodzenia z tytułu dokonanych zawodowo odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy dzieł. Opłata będzie obliczana gdy równowartość kwoty wylicytowanej przekroczy 1000 zł. Do 500 000 zł wynosi 5% od kwoty wylicytowanej, a powyżej 500 000 wynosi 3% od kwoty wylicytowanej. W Polsce droit de suite reguluje art. 19-195 ustawy o prawach autorskich i pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. z późniejszymi zmianami, zgodnie z obowiązującą w Unii Europejskiej dyrektywą 2001/84/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 września 2001 r. w sprawie prawa autora do wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży oryginalnego egzemplarza dzieła sztuki.

Estymacja: 26 000 - 28 000 zł
Cena wywoławcza: 20 000 zł
Alfons Karpiński
1875 Rozwadów - 1961 Kraków

W latach 1891–1899 studiował w krakowskiej SSP u L.Wyczółkowskiego a następnie w monachijskiej akademii u A.Ažbégo. W latach 1904-7 uczył się w w Monachium „Meisterschule” Kaz .Pochwalskiego. Od 1907 r. przebywał w Paryżu ucząc się w pracowni H.Martin`a i H.Anglad`a oraz w Académie de la Grande-Chaumiére. Po zakończeniu I wojny światowej osiadł w Krakowie. W 1922 r. ponownie wyjechał do Paryża, gdzie uczestniczył w zajęciach Académie Colarossi. Należał do Towarzystwa Artystów Polskich Sztuka oraz Wiedeńskiej Secesji. Był wiceprezesem Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Artysta całe życie kierował się własnym instynktem artystycznym i temperamentem. Był genialnym portrecistą i perfekcjonistą warsztatowym. Kobiety i kwiaty malował z wielka namiętnością. Jak wspominał: szata królewskiej róży jest podobna do natury kobiety która, obok naturalnego wdzięku czy urody , ileż wymaga sztuki, pielęgnacji, kaprysów i nastrojów mody. Stąd też z prawdziwą pasją i z wyjątkowym przejęciem poświęcam czas na studja kwiatów.. I to ma dla mnie podwójne znaczenie, gdyż studjum kwiatów pomaga mi bardzo w portrecie kobiecym. Jest (naturą) wykwintnej damy. Gdy nadejdzie wiosna co parę dni kupuję pęki róż, bez których nie mogę się wprost obejść. One są dla mnie szkołą kolorytu. Ich to subtelnym tonacjom zawdzięczam bardzo wiele. Nikt nie uwierzy, ile subtelnych odcieni i półtonów mieści się w jednym kwiecie róży. Na pozór tego się nawet nie widzi. Dopiero gdy się zacznie malować spostrzega się jak wielką jest skala tonów i półtonów które składają się na bogatą szatę tego królewskiego kwiatu. Fragmenty wspomnień A.Karpińskiego cytowane w monografii artysty: A.Bartoszek , Alfons Karpiński 1875-1961, Sandomierz 2003 r.